Drugie oburzenie!!!!!!

Miało miejsce dzisiaj! Zostałam zaproszona na spektakl "Zrób sobie raj" według książki Mariusza Szczygła. Ja też, tak jak Czesi, wielbię Szczygła za jego pierwszą książkę opisującą naszych sąsiadów, ich skomplikowaną historię i niemal zerowe ich zaangażowanie w jakikolwiek bunt, wymachiwanie szabelką i walkę o swoją tożsamość.

Jego pierwszą książkę "Gottland" przeczytałam jednym tchem! Mała książeczka wciągnęła mnie błyskawicznie i pierwszy raz od bardzo dawna skupiłam się na lekturze, na tym co w tekście, a nie w moim zagmatwanym życiu. Bardzo gorąco polecam.



Tym chętniej wybrałam się do teatru Studio. Z marszu, nie zastanawiając się, czy mi się chce, czy mam czas, czy wolałabym pospać lub oglądać programy interwencyjne.. :)

Jadę zatem taksówką. Samochodu od roku nie mam, bo nie mogę się zdecydować. Albo mi się nie podoba, a jak się podoba, to mówią: nie bierz, za drogi w eksploatacji, nie ma serwisu, albo… po prostu i tak bym nim nie pojechała, bo nie ma parkingu lub po spektaklu idę na drinka… (NIGDY nie wsiadam za kierownicę po choćby najmniejszej dawce alkoholu)

Tak więc jadę taksówką. Teatr ma siedzibę w Pałacu Kultury. Jeden wjazd zamknięty, drugi okazuje się, że zabarykadowany, trzeci zamknięty, czwartego nie ma. Jestem już spóźniona!

Podjeżdżamy pod "bramkę", gdzie widać przywódców tej barykady. Mówię do taksówkarza (z licencją), żeby się nie poddawał, bo przecież tam jest spektakl, a ja chcę podjechać jak zwykle pod drzwi, bo piechurem nie jestem, szczególnie w szpilkach i po bruku.

Kierowca już prawie załatwił wjazd w budce wszechmocnego. Wszechmocny jednak podchodzi do samochodu i odwołuję zgodę, mówi, że jest zakaz bo tam, za szlabanem, jest budowa... STREFY KIBICA!!!!! Absurd! 

Czy to znaczy, że zamknęli Pałac Kultury?? Nie! To beznadziejne fanaberie jakiś urzędników!
Wkurzona dyskutuję z nim.A co jeśli nie mogę chodzić, mam złamaną nogę, lub zwichniętą, lub nie mam nogi??
No i tu - wzruszenie ramion! 
Nie mogę przyjąć tej argumentacji, bo przecież to żaden argument.
Na moje mocno wyrażane niezadowolenie pan z budki (młody) mówi: "co pani ma takie pretensjonalne skargi?!"
Ja odpowiadam, chcąc go skorygować: "proszę pana, nie przemawiam pretensjonalnie, tylko z pretensjami. To chyba miał pan na myśli?"
Po tych słowach już wiedziałam, że nie mam szans! Nie wjadę!

Ludzie! A kto zapłaci mi za zniszczone szpilki i jazdę wokół Pałacu Kultury? O zepsutym humorze już nie wspomnę! :)) Na szczęście tego dnia miałam niższe obcasy, nie te 14-centymetrowe.

To oczywiście zaczepka z mojej strony, bo nie chodzi o to, tylko o cholerną bezmyślność organizatorów strefy kibica, miasta i kogo tam jeszcze.

Do dzisiaj nie miałam żadnych pretensji z powodu utrudnień w komunikacji spowodowanej szalonym rozwojem miasta, budową metra ,przygotowaniami do Euro. Zamknęli jeden z mostów dojazdowych do mojego atelier - ale to nic, żadnych pretensji! Rozumiem i daje się żyć, i dojechać, i super!

Ale to,że nie można podjechać pod Pałac Kultury - wielki obszar, ze wszechstron obudowany zasiekami!!!!???? TO SKANDAL. Dowiedziałam się przy okazji, że instytucje, które w Pałacu Kultury wynajmują przestrzeń od miasta, nie zostały zwolnione z czynszu za czerwiec, kiedy to nie będą mogły funkcjonować!!!!

KTOŚ TU ZNOWU NIE POMYŚLAŁ! Ale, ale, to nie ktoś, tylko urzędnik za biurkiem, bez wyobraźni. Zero myślenia biznesowego! Co ja mówię? Zero myślenia choćby gospodarskiego, W OGÓLE ZERO MYŚLENIA!!!! Oni biznesów nie mają, więc o co się tu martwić?

Może po prostu powinnam mieć więcej zrozumienia dla tych, co by chcieli, aby było dobrze, ale do głowy im przecież nie przyjdzie, że można to zorganizować szybko, bezkonfliktowo i efektywnie!
Trwa ładowanie komentarzy...