O autorze
Absolwentka Wydziału Projektowania Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (dyplom w 1996). W 2009 roku otworzyła swój pierwszy salon mody na Pradze Północ w Warszawie. Laureatka wielu nagród, m.in.: dwukrotnie otrzymała Nagrodę "Projektant roku" polskiej edycji magazynu "Elle", Złota Ikona A4.

Fajni Ludzie

Dobry dzień wczoraj miałam. Od rana sesja zdjęciowa dla Magazynu "In Style". Nie zdradzę jeszcze jaka, bo chyba nie mogę...

Późnym popołudniem opiekowałam się moim przewspaniałym siostrzeńcem Janem Leonardem. Słodki, niespełna 13-sto miesięczny Jaś zostanie chyba kompozytorem, jak Leonard Cohen lub Leonard Bernstein.



Jaś kocha muzykę. Ma nieprawdopodobne wyczucie rytmu i czułość na dźwięki. Kiedy słyszy muzykę poważną, potrafi stać oparty o szafkę ze sprzętem grającym i przez dziesięć minut kołysać się rytmicznie do taktu, potrząsając głową do muzyki Bacha czy Mozarta. Po czym biegnie (bo Jaś biega już od ponad miesiąca) do swojego plastikowego pianinka i małymi paluszkami wybija na nim dźwięki. Później podczas kolacji wgapia się w obraz TVP KULTURA, gdzie właśnie nadają koncert symfoniczny!

Ale żeby nie było tak pompatycznie, dodam, że Jaś reaguje również na dźwięk wody puszczanej do wanny, odkurzacza, czy piany ubijanej trzepaczką. Każdy dźwięk kojarzy mu się muzyką.

Prosto od Jasia pojechałam z przyjacielem na party urodzinowe do przemiłego młodzieńca o nienagannych, przedwojennych wręcz manierach i imieniu Jurand. Nie, nie ze Spychowa. Jeśli już to z Kurnika! Jego dziadziuś, jak ładnie o nim mówi, był ostatnim właścicielem zamku w Kurniku, który to ja, jako dziecko, zwiedzałam podczas letnich kolonii. To tam, w pięknych zamkowych ogrodach, widziałam to, co wtedy było synonimem niemożliwego – gruszki na wierzbie :)

No ale wracając do tematu. Przyjęcie urodzinowe, jak co roku, Jurand zorganizował w swoim niewielkim, 50-metrowym mieszkaniu na warszawskim Muranowie. A było prawie jak w filmie "Śniadanie u Tiffaniego". Piękni i ciałem i duchem młodzi ludzie w ilości chyba bliskiej setki poddawali się urokom fajnej, bezpretensjonalnej atmosfery, na luzie, acz z manierami! Wyszłam stamtąd rozszczebiotana i uniesiona na duchu:)

Kiedy po północy dotarłam do pracowni i włączyłam TV, aby zobaczyć, co w świecie słychać, pojawił się kolejny uśmiech na mej twarzy. Jeden z moich idoli, Tadeusz Mazowiecki, obchodził wczoraj swoje 85. URODZINY! Wielki, mądry, skromny człowiek. Klasa i Godność!

Jak powiedział w krótkim wywiadzie: należy być życzliwym, cenić nasze PAŃSTWO, nie rozrywać go, nie dzielić, cenić NIEPODLEGŁOŚĆ. Należy być życzliwym i skłonnym do współpracy z innymi! Piękne, proste, mądre słowa!

Również Jerzy Stuhr obchodził wczoraj swoje urodziny! Po długiej i ciężkiej chorobie 65-letni wielki aktor wraca na scenę! On też w sposób najprostszy i najbardziej dojmujący powiedział kilka dni temu, że ON po prostu CHCE ŻYĆ i pewnie w sposób pełniejszy to życie przeżywać i cieszyć nim!

Wczoraj też mieliśmy okazję wspomnieć innego wielkiego człowieka – Jana Wejherta. Wizjonera, współtwórcę grupy ITI. Nie ma go już wśród nas, ale jego pamięć została uczczona nagrodą jego imienia ustanowioną przez Polską Radę Biznesu. Podczas wręczenia nagród też padły proste, mądre słowa laureatów; Wojciech Inglot powiedział,że nie ma Polski A,B,C,D i jej terytorialnych podziałów. Polska A,B,C,czy D, jeśli istnieje, to tylko w naszych głowach. Natomiast ks. Jacek Stryczek, pokazując szalik kibica z napisem "0:3 do przerwy", wzniecał wiarę w osoby, które ją straciły. Powiedział, że wszelkie niepowodzenia można odrobić w drugiej połowie życiowej rozgrywki i nie należy się poddawać! Nie ma rzeczy niemożliwych...

Skoro mowa o nagrodach i duchowym przywódcy, nie mogę nie wspomnieć o ks. Adamie Bonieckim, który "Woli palić fajkę niż czarownice". W miniony weekend odebrał SuperWiktora! Wielka, Wspaniała postać!

GRATULUJĘ I ŻYCZĘ WSZYSTKIM JUBILATOM I LAUREATOM FAJNYCH LUDZI WOKÓŁ

A co wyrośnie z naszego Jasia? Wielki kompozytor? A może wizjoner – biznesmen?
FAJNY CZŁOWIEK! Na pewno!
Trwa ładowanie komentarzy...